Kurz i żar – Żyrardów, Mazovia MTB 08.06.2008
sławek | 10/06/2008
Dystans: 47 km (Mega)
Czas: 2:09:43
535 miejsce na 794 startujących w Open
187 miejsce na 279 startujących w kategorii M3
Najłatwiejszy i najszybszy maraton w tym sezonie. Poszło mi tak jak się spodziewałem, lecz nadal jeżdże zbyt asekuracyjnie w obawie o kurcze. Mazowiecki piasek nie zrobił na mnie większego wrżenia, u nas jest taki sam i w niektórych miejscach jest go nawet więcej, ach te nasze Kujawy:)
Podczas trudów podróży do Żyrardowa toważyszyła mi ekipa Magic Corner Włocławek. Zgrana i wesoła załoga.
Start z VI sektora troche napewno miał wpływ na wynik zważywszy ilość osób na starcie. Nie chciałbym stać na samym końcu ponad 100 metrowego tłumu. Trasa ciekawa, wymagająca techniki, wytrzymałości i szybkości na asfaltowych odcinkach. Wszechobecny kurz i wysoka temperatura powietrza dały w kość chyba każdemu.
W sektorze wylądowałem z Adamem (Magic Corner Włocławek) i przez chwile po starcie udało mi się dotrzymać mu koła. Niestety trafiłem na dwie akcje w których ludzie w strachu przed piaskiem i górką postanowili sobie zrobić spacer:( Nie było możliwości wyprzedzania. Goniłem Adama ładnych pare kilometrów nie wierząc zbytnio w sukces tej pogoni. Wkońcu ku mojemu zdziwieniu udało mi się go dogonić i chwilkę jechaliśmy razem do momentu gdzie miała miejsce kraksa i on zatrzymał się aby pomóc poszkodowanej dziewczynie. Stracił 5 minut jednak udało mu się mnie dogonić i przyjechać na mecie minutę wcześniej odemnie. Cały czas mam strach przed kurczami i jakoś instynktownie nie jade na 100% możliwości. Mam nadzieje że szybko mi to minie.