Sławek Guit

VTeam - Virtualtrener Cycling Team
  • Facebook
  • rss
  • Główna
  • Moje rowery
  • Linki
  • Wyniki
  • Księga gości
  • Galeria
  • Rower na wadze

Piaseczno, Mazovia MTB 21.09.2008

22/09/2008

Dystans: 50 km
Czas: 02:24:55

347 miejsce na 602 w Open
117 miejsce na 201 w M3

Piaseczno 2008
Piaseczno - meta
Piaseczno - przegrany finisz
Piaseczno - chwile po starcie, jeszcze suchy
 

Deszczowo, błotniście i chłodno. Na maraton do Piaseczna jechałem licząc na to że pogoda w tym dniu mimo nienajlepszych prognoz będzie lepsza. Ale już w drodze do Piaseczna padało. Po drodze zatrzymałem się około 7:00 na kawe i poczułem że jest wręcz zimno, to chyba przez dużą wilgotność powietrza.
Nawigacja poprowadziła mnie przez Warszawę, przez to na planowaną godzinę 8 zajechałem dopiero przed 9. Start i meta w dwóch różnych miejscach. Nigdy tego nie zrozumiem. Szybko udałem się do biura, wpłaciłem pieniądze i szybko udałem się do samochodu żeby się przebrać. Mimo dylematów zdecydowałem się na bluze z długim rękawem i na to cienką półprzewiewną kurtke. I chyba dobrze zrobiłem. Rękawiczki z krótkimi palcami, czapka na głowe i jazda na start. O 10:40 stałem już w sektorze, czyli troche późno, ale wolałem w tą pogode troche dłużej się rozgrzać. Start przy akompaniamencie pana z bębnem i trąbką zapoczątkował taplanie się w kałóżach i błocie. Troche bałem się o napęd ale moje obawy były niepotrzebne. Chamulce z systemem Nokona i przerzutki działały do samego końca bez zarzutu. Kiedy trzeba było chamowałem a kiedy trzeba było zmienić biegi zmieniałem. Trochę pod koniec gripy zaczęły się ciężej obracać ale dawały rade. Taniocha te Sram MRX ale jakoś narazie daje rade, nawet w błocie. Nowy amorek działał bez zarzutu. Ładnie wybierał nierówności. Co zaczęło mnie martwić to bębenek zaczął wydawać z siebie nieprzyjemne dźwięki i pewnie pójdzie do wymiany. Trasa łatwa i szybka i gdyby nie to błoto i deszcz było by nudno. Walka ze ślizgającymi sie oponami i kałużami w których na dnie nie wiadomo czego się można spodziewać trwała w moim przypadku ponad dwie godziny. Po około 30 kilometrach peleton mocno się porwał i można było spokojnie jechać wybierając dowolny tor jazdy bez obawy na to że zajedziemy komuś drogę. Jak zwykle do około 35 km jechało mi się dobrze, później było już tylko gorzej. Powoli czułem że opadam z sił. Brak wyjeżdżonych kilometrów w tym roku daje się we znaki przez cały sezon. Trzeba jednak solidnie przepracować zimę. W połowie trasy zaczął padać rzęsisty deszcz. Troche zmył z nas błoto którym byliśmy oblepieni. Ciekawym miejscem był przejazd przez strumyk przy owacjach kibiców oraz przejście przez jakąś śluzę. Głębokie, płytkie, duże i małe kałuże, było do wyboru, co kto lubi:) Kocie łby, odcinki asfaltowe. Błoto lepkie, śliskie, grząskie i odziwo były miejsca suche. Ostatnie 10 km było dla mnie już tylko modlitwą o najszybszy koniec. Było mi zimno, mokre miałem już dosłownie wszystko. Czułem że przemokłem cały. Do tego jadąc na otwartej przestrzeni przewiewało te mokre ciuchy potęgując odczucie zimna. Na metę wjechałem w towarzystwie jeszcze dwóch zawodników ale mimo walki mete przekroczyłem jako ostatni z tej trójki. 02:24:55 tyle czasu zajęło mi pokonanie 50 km. Za metą popełniłem błąd: zamiast udać się do samochodu, zrzucić mokre ciuchy i się rozgrzać, stanąłem w deszczu w kolejce do myjki by umyć rower. Niepotrzebnie dodatkowo przemarzłem. Zdrowie najważniejsze, a rower może poczekać. No ale na błędach człowiek się uczy. Podsumowując, to maraton był udany, podobało mi się. Dzięki błotku i deszczu trasa nie była nudna. Wynik nie powala na kolana ale w tym rou już raczej lepiej nie będzie.

 

 

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Relacje z zawodów
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Najbliższy start:

  • Bikemaraton
    01.08.2010 Kraków
    :
    za 0 dni
  • MP Bankowców
    15.08.2010 Zieleniec
    :
    za 14 dni
  • Puchar Bankowców
    28.08.2010 Wieluń
    :
    za 27 dni

Galeria

dsc03170 dsc1085 dsc03611 dsc1400 dsc2131 bikemaraton2010wroclaw056 capture100425132232001 dscf2825

Kategorie

  • Aktualności
  • Bikemaraton 2010
  • Fuerteventura 2010
  • Mazovia MTB 2009
  • Mazovia MTB 2010
  • Okolica
  • Polandbike
  • Relacje z zawodów
  • Rower
  • sezon 2010
  • Testy
  • V Team
  • XC

Archiwum

  • czerwiec 2010 (2)
  • maj 2010 (2)
  • kwiecień 2010 (2)
  • marzec 2010 (1)
  • luty 2010 (4)
  • styczeń 2010 (11)
  • grudzień 2009 (2)
  • październik 2009 (2)
  • wrzesień 2009 (2)
  • sierpień 2009 (2)
  • lipiec 2009 (1)
  • czerwiec 2009 (2)
  • maj 2009 (4)
  • kwiecień 2009 (4)
  • luty 2009 (5)
  • styczeń 2009 (1)
  • październik 2008 (2)
  • wrzesień 2008 (1)
  • sierpień 2008 (1)
  • lipiec 2008 (2)
  • czerwiec 2008 (2)
  • maj 2008 (1)
  • kwiecień 2008 (3)
  • wrzesień 2007 (1)
  • sierpień 2007 (5)
  • luty 2007 (2)
  • styczeń 2007 (1)
  • grudzień 2006 (2)
  • listopad 2006 (1)
  • październik 2006 (1)
  • wrzesień 2006 (2)
  • sierpień 2006 (3)
  • czerwiec 2006 (3)
  • maj 2006 (5)
  • kwiecień 2006 (3)
  • marzec 2006 (2)
  • listopad 2005 (1)
  • wrzesień 2005 (2)
  • sierpień 2005 (4)

Najświeższe komentarze

  • Radek do wpisu Rower piła
  • sławek do wpisu I Ogólnopolski Wyścig MTB Susz 2010
  • Andrzej do wpisu I Ogólnopolski Wyścig MTB Susz 2010
  • Rafał do wpisu Budowa roweru na sezon 2010 cz.6 - koniec
  • ArturIGI do wpisu Budowa roweru na sezon 2010 cz.6 - koniec

Ostatnio wyszukiwane

  • - terminy wyscigi mtb
  • - guit

Visitors Online

  • 0 użytkowników online
  • powered by WassUp
rss Komentarze rss valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress get firefox