Lanzarote - dzień 3
23/02/2009Słonecznie, bez wiatru i z zakwasami po wczorajszych kilometrach pod górę.
Lajtowo, regeneracyjnie wycieczka przez Arrecife do Costa Teguise.
Niesamowity widok startujących i lądujących samolotów na lotnisku w Arrecife. Reszta to jazda wydzielonymi ścieżkami dla rowerów pomiędzy turystami i delektowanie się widokiem oceanu. Z Arrecife do Costa Teguise trzeba się męczyć normalnymi drogami ale kierowcy są tutaj bardzo wyrozumiali i jazda nie stwarza większych problemów.
Wracając podłączyłem się do grupki szosowców którzy z zaciekawieniem patrzyli jak dotrzymuje im tempa na takich oponach, iestety tylko przez krótki czas:)
Podsumowanie dania: 35 km, 1:50:00





