Lanzarote – dzień 5
sławek | 26/02/2009Wyjazd do Puerto Calero pojeździć w terenie przypominającym kamienie wrzucone w popiół. Na podjeździe tylne koło się uślizguje, a na zjazdach rzuca w tym popiole na boki:)
Są jednak bardzo sympatyczne miejsca bardziej ubite i z troche lepszą nawieżchnią. Widoki są przednie. Można jeździć z miejcowości do miejscowości tylko w terenie. Oczywiście droga nieraz się kończy lub poprostu jedziemy tam gdzie nie zamierzaliśmy:)
Stwierdzam, że rama w tym rozmiarze jest dla mnie stanowczo za duża. Z jazdą po szosie nie ma problemów ale w terenie nie jest już tak fajnie jak na mojej. Być może przyzwyczaiłem się już mocno do geometrii genesis.
hejka – widzę, że fajną wyprawkę sobie zorganizowałeś
Czy byłeś z rodziną ?
Ja miałem plany pojechać na tydzień na gran canarię organizowaną przez mtbmarathon.com ale nie miałem towarzystwa i zrezygnowałem – szkoda, że nie wiedziałem, że się wybierasz to bym poleciał z Tobą
PS. Magic corner za chwilę nie będzie więc jakby cosik to tylko kontakt mailowy albo telefoniczny – będę również uczestniczył w forach rowerowych włocławskich
może sie spotkamy w łodzi – chyba pojadę jak czas pozwoli
Pozdrawiam Sławek