Fuerteventura cz.1 (13.01.2010)
sławek | 13/01/2010Fuerteventura – trzeci dzień. Poprzednie dwa to było zakwaterowanie się oraz szykowanie sprzętu do treningu plus jazda testowa.
Niedaleko hotelu jest górka o wysokości około 200 metrów npm. więc można było wykonać kilka podjazdów w rytmie – progowych. W sumie górka pokonana cztery razy. Jest OK, i gdyby nie to, że miałem podzielone na osiem podjazdów po pięć minut bez problemu za jednym razem dało się to podjechać. Procentowo było pewnie między 7 a 12 procent. To nie to co Toskania i 17 procent ale na tym etapie przygotowań do sezonu w sam raz
Temperatura ok. 24 stopnie, więc na podjazdach było HOT
Cel “wycieczki”:

W dole miejsce z którego startowałem:

Z górki widok na jutrzejszą trase:


Widok na lotnisko i stolicę:

Bezdroża wyspy:

