Fuerteventura cz.5 (17.01.2010) Pustynna burza
sławek | 17/01/2010Jesteśmy 100 km od brzegów zachodniej sachary, niby daleko lecz dzisiaj odczuliśmy efekty pustynnej burzy jaka miała miejsce w afryce. Silny wiatr oraz niebo spowite kurzem który utrzymywał się przez cały dzień. Przypomina to mgłę lecz tak jak mgła osiada na odzieży i wszystkim dookoła tak w tym przypadku wszystko pokrywa kurz. Właśnie odkurzyłem laptopa zostawionego na dwie godziny na balkonie.
Wyjechałem dzisiaj na trening tlenowy – bazowy lecz po 18 kilometrach miałem dosyć. Widoczność na kilkaset metrów, w ustach czuć pył. Dodatkowo silny wiatr.
Celem miało być Pozo Negro, mała malownicza wioska rybacka. W połowie drogi odpuściłem, piasek miałem dosłownie wszędzie. Napewno jeszcze tam zajade niebawem. Patrząc na prognozę pogody w kraju raczej przestaje narzekać ![]()
Kilka zdjęć udało się zrobić:
Oto ja:

Las Salinas:

Tutaj widać jaka była widoczność:

Oaza:

I dowód na to, że byłem tam rowerem, bo są tacy którzy uważają że fotki są robione z samochodu
