V Team – czyli nowy sezon w nowych barwach
sławek | 30/04/2010Nowy sezon to również nowe barwy klubowe. Wkrótce pojawi się strona klubu oraz zamieszcze więcej informacji.

Nowy sezon to również nowe barwy klubowe. Wkrótce pojawi się strona klubu oraz zamieszcze więcej informacji.

dystans: 53 km
prędkość średnia: 24.9 km/h
czas: 02:07:51
miejsce w open: 177/716
miejsce w kat.: 63/248
Do Wrocławia pojechałem dzień wcześniej. Noc w hotelu, śniadanie i dojazd na start. Wszystkie formalności załatwione dzień wcześniej więc składam rower, leje wode do camellbaka i robie rozgrzewke. Dziwnie wysokie tętno, ale to pewnie stres przed pierwszym maratonem w tym roku. Niesamowita ilość ludzi. Jade ustawić się w drugim sektorze i okazuje sie że sie w nim nie mieścimy. Staje na zewnątrz. Start się opóźnia więc stania mamy na samym starcie dosyć
Osiem razy sprawdzone ciśnienie w oponach, ze sto razy zaciśniete klamki hamulcowe itp. rzeczy ![]()
W końcu start i zaczyna się wyprzedzanie krzakami, rowami itd. Pierwsza godzina idzie nieźle. Średnia pod 30 km/h, jest co robić przy wyprzedzaniu. Troche sie wszystko zaczyna rozciągać, tworzą się grupki wśród jadących tym samym tempem. Zaczynam mieć problemy z utrzymaniem tempa innych. Czuje jakby mi powietrze zeszło z kół. Staram się walczyć do końca ale powód utraty sił jest raczej oczywisty a mianowicie brak bazy w tym sezonie. Pogoda strasznie zniechęca do dłuższych treningów. Dojeżdżam na mete mocno ujechany. Drugi sektor mimo wszystko udało się wywalczyć.
Trasa we Wrocławiu tak w sam raz na rozpoczęcie sezonu. Kilka fajnych górek, kilka zjazdów, umiarkowana ilość piachu. Troche gruzu i śmieci niestety się znalazło.
Sprzęt spisał się nieźle. Poprawić musze przednią przerzutke bo coś szwankowała. Pozatym wszystko OK.
Wynik jak na początek sezonu zadowalający. Założony cel został osiągnięty czyli 2 sektor na start w Zdzieszowicach.
Pierwszy start w nowych barwach, niestety jeszcze bez klubowych ciuszków:(