05.09.2010 Mazovia MTB Pułtusk
3 m-ce kat. bankowcy
52 M3, 139 Open
sławek | 13/09/2010
Dojazd do samego Pułtuska raczej nieciekawy, nawigacja wybrała nienajlepszą drogę. W oczy rzuca sie łądny rynek. Jestem dosyć wcześnie, załatwiam wszystko co jest do załatwienia, przebieram sie, dzwonie do Pawła który jest na obozie w górach i brodzi w deszczu. Pogoda w Pułtusku za to w sam raz, nie za ciepło nie za zimno, słonecznie. Jakaś rozgrzewka, a raczej zwiedzanie miasta. Wbijam sie do II sektora, oczywiście tradycyjnie nie stoje na samym początku bo to woda, to kogoś spotykam i gadka szmadka itp. Staje w końcu w połowie sektora. Znany już spiker efektownie krzyczący START i dajemy w palnik. Tempo takie średnie, powoli przesuwam sie do przodu. Po kilometrze widze już czołówke. Szacun dla gościa który ciągnie przez prawie cały dystans. Kogoś wyprzedzam i pada pytanie co ja tu robie zamiast być z trenerem na zgrupowaniu w górach
No cóż, puchar bankowca. Potem przez resztę dystansu jedziemy w kilkuosobowej grupce, czasami ktoś odpada, dojeżdamy do osób które odpadły od pierwszego sektora. Trasa raczej na zmęczenie, żadnych atrakcji. W pewnym momencie zjeżdżamy sie razem z dystansem MINI i gubie zasadniczą grupkę. Sam dobijam do mety. Pakowanie, przebieranie, wizyta przy tablicy wyników i w kategorii bankowca widnieją tylko pierwsze dwa miejsca. Czekam na dekoracje, i niespodzianka, jestem trzeci.