26.09.2010 Mazovia MTB Nowy Dwór
37 M3, 103 Open
sławek | 27/12/2010
W zasadzie bylem już zmęczony tym sezonem. Niby mniej startów ale same treningi dały w kość. Plusem tego były lepsze wyniki.
Start w Nowym Dworze razem z Pawłem potraktowaliśmy jako wspólne zakończenie sezonu. Było o czym porozmawiać przed startem zwłaszcza że był on świeżo po zgrupowaniu.
Na miejscu składam rower i tu niespodzianka, nie mam powietrza w przednim kole. Świeżo dzień wcześniej uszczelniałem oponę i widocznie gdzieś przez te stare papierowe Racing Ralphy uszło powietrze. Pompuje, trzyma ciśnienie więc może będzie OK. Dojeżdża Paweł, kręcimy po okolicy, robimy rozgrzewkę. Spora frekwencja, czuć ciśnienie w powietrzu, ostatnia Mazovia, walka o punkty.
Wbijamy się do swoich sektorów, kolejki spore, jestem przy bramce, patrze że nie mam bidona. Zostawiłem na dachu samochodu. Szybko wracam na parking, zabieram bidon i w końcu ląduje na końcu sektora, znowu
Nie ma szans na przyzwoity wynik.
Start, kilka zakrętów, jakiś nasyp, ludzie skracają trasę, odpuszczam sobie. Dwa razy spada mi łańcuch, tracę kolejne pozycje, jakiś pechowy ten start. Płasko, szybko, sporo kraks, sporo mocno poturbowanych na poboczach.
Meta i koniec sezonu. Miejsce przyzwoite, mogło być znacznie lepiej, ale niestety wyszło jak wyszło. Czekam na Pawła na mecie. Nieźle pojechał, gratuluje.