17.04.2011 Wrocław, Bikemaraton
29 M3, 83 Open
sławek | 18/04/2011
Jade dzień wcześniej do Wrocławia, robie objazd dystansu MINI czyli w zasadzie start i końcówka Mega. Pogoda jest fajna, trochę błota miejscami na trasie. Wieczorem dojeżdża Michał, obalamy małe piwko i idziemy grzecznie spać. Rano śniadanko i ruszamy na start. Zapowiada sie dobra pogoda. Składamy sprzęt, dojeżda Łukasz, na rozgrzewce spotykamy skupionego Adama czyli jest nas w sumie czwórka z V-Team
Zaliczamy kilka razy krzaczki na siusiu czyli norma, te koksy trzeba wkońcu kiedyś wydalić
Start z powodu dużej frekwencji sie opóźnia więc opalanie mamy za free ![]()
Start i ogień po płaskim. Adam jedzie z pierwszego sektora, Michał daje w palnik od startu i po paru minutach trace go z oczu, Łukasz też znika wiadomo jedzie mini.
Jedzie mi sie dobrze, stare racing Ralphy idą jak wściekłe po twardym, na błocie trochę tańczę ale daje rade. Podjazd pod Wiśniową Góre końcówkę robię z laczka bo niestety trace przyczepność na tych łysych laczkach. Mało ludzi do współpracy. Ciągnę większość czasu kilku innych i jak się potem okazało jechali oni Giga więc na rozjeździe zostaje sam. Oprócz tej jednej górki jest raczej płasko i cała sztuka polega na tym aby trzymać się z jakąś dobrą grupą. Staram się jak mogę ale bywa różnie. Trasa łatwa i szybka. Wywalczony 1-szy sektor na Zdzieszowice, super !