Sławek Guit

Vteam Jamis
  • rss
  • Aktualności
  • Moje rowery
  • Wyniki
  • Księga gości
  • Galeria
    • MP Bankowców, Zieleniec 16.07.2011
    • MTB Marathon, Murowana Goślina 10.04.2011
    • Bikemaraton, Zawoja 04.06.2011
  • Linki
  • Rower na wadze

Gran Canaria + Cannondale Trail SL1

sławek | 03/03/2011
Fb-Button

Wyjazd rodzinno treningowy. Prawie miesiąc wcześniej zamówiłem Cannondale Flasha model na rok 2011 lecz niestety nie załapałem się i pozostało testowanie modelu Trail SL1. W odróżnieniu od roku 2009 postanowiłem unikać asfaltu. Odreagować trenażer na maksa na ile się da.
Odbiór roweru w Free Motion i pierwsze wrażenie że sprzęt jest prawie nowy. Wysoki poziom tej wypożyczalni, polecam. We formularzu który wypełniałem w internecie było miejsce na wpisanie mojej wagi i zgodnie z nią został ustawiony amortyzator. To samo zostało uczynione z ciśnieniem w oponach, niskie dostosowane do mojej wagi. Pedały SPD zgodnie z życzeniem.? Rower czysty, nasmarowany gdzie trzeba itp. Szeroka kierownica, szersza niż ta którą używałem w ostatnim sezonie. Ledwo mieściła się w drzwiach hotelowych :) Jak się później okazało to nie była wcale wada tego rowera. Wymiana siodełka na swoje, odwrócenie mostka na minus i wyjazd w trasę.? Krótki mostek, szeroka kiera, jakoś dziwnie, ale jedziemy. Po kilku kilometrach jest już OK. Manetki SLX, kaseta HG50 11-32, wszystko pracuje jak trzeba. Jedyna wada to nadmiar dublujących się przełożeń. Napęd 2×10 lub 2×9 byłby idealny jeśli chodzi o ergonomie pracy w tych warunkach. Kto nie spróbował ten nie zrozumie o co chodzi i będzie zakładał trzydzieści a może kiedyś czterdzieści biegów :D
Bajeczne kilku kilometrowe podjazdy i zjazdy. Szutrówki, kamienie, błoto, wszystko na Conti Race King , dały rade.

Ocena:
Koła: Continental Race King 2.2 + obręcze Maddux dc 3.0 disc – opony w tych warunkach sprawowały się dobrze. Całość wyszła jakoś ciężko. Można było to odczuć w terenie. Słabo przyśpieszały.
Napęd: Korba Deore, przerzutka przednia Deore, tylna XT, manetki SLX, kaseta HG50 11-32 – w zasadzie oprócz nadmiaru przełożeń nic do zarzucenia. Wszystko działało jak trzeba.
Hamulce: Hayes Stroker, to oprócz kół najsłabsze ogniwo. Wpadały w wibracje, wydawały dziwne dźwięki, modulacja średnia w porównaniu z moimi XTR.
Kokpit: duży, szeroki, jak się okazało w technicznych zjazdach i podjazdach bardzo dobrze dobrany, naprawdę jestem pod wrażeniem.
Amortyzacja: RockShox Recon, bardzo fajnie pracował, wszystko pewnie było zasługą dobrego ustawienia. Na długich zjazdach czuć było nadgarstki. Nie mogę powiedzieć czy to wina amortyzatora czy moje przygotowanie do tego typu tras.
Całość oceniam tak: oddałem rower uwalony błotem na maksa, z pewnym żalem, ciężko było się z nim rozstawać.? Rower w wersji fabrycznej waży na oko około 12 kg. Po zmianie kół na lżejsze oraz kilku  innych elementów byłby to ideał. Kierownice i mostek bym zostawił w tych rozmiarach. Rower bardzo udany, pomimo kilku wad cieszy podczas jazdy a to chyba najważniejsze. Podoba się kobietom :)
Szkoda że nie był to Flash, bo wówczas otarł bym się o ideał.


Trasa rowerowa 833823 – powered by Bikemap 
Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Gran Canaria 2011, Rower, Sezon 2011, Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Pozimowe badania wydolnościowe

sławek | 23/03/2010
Fb-Button

Ponownie Katowice i ponownie pracownia badań czynnościowych Akademickiego Centrum Szkolenia Sportowego AZS AWF Katowice. Na teście stopniowanym 40W więcej niż w grudniu. Wynik testu Wingate 10 sekund to poprawa 2W i 2 sekund. Myślę, że jak na cztery miesiące treningu to nieźle. Jest plan i motywacja na następne 40W więcej do listopada :)
Dobry trener, dobry plan, systematyczność i wynik sam przyjdzie :)

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Testy
Tags
awf katowice, badania wydolnościowe, pracownia badań czynnościowych
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Budowa roweru na sezon 2010 cz.4 – Napęd

sławek | 05/02/2010
Fb-Button

Mimo braku kół i hamulców wstawiłem rower do trenażera z tym co miałem pod ręką. Praca przerzutki poprostu bajeczna, to jest to o co mi chodziło. Obrót gripem, klik, i zmiana przełożenia. Mógłbym tak godzinami kręcić tymi gripami :)

W korbie do wymiany najmniejsza zębatka. Nie przyjęła nowego łańcucha.

Przednia zmieniarka działa super w porównaniu do poprzedniej.

Kierownica zostanie skrócona o 4 cm i da komfortowe 62 cm szerokości. Potrzeba chwytania za rogi była spowodowana jednak zbyt wąską kierownicą.

Czekam za hamulcami. Wybór padł jednak na XTR a nie na R1. Powód oczywisty, serwis to priorytet i gdy coś popsuje to szybciej naprawie XTR niż Formule. Jeszcze jeden powód dlaczego XTR a nie np. XT, ponieważ komplet XTR z przewodami Yumeya kupiłem taniej niż XT :)
Ale to wszystko dla klejnocików i naklejek oczywiście :)

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Rower, Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

RACING RALPH vs Explorer Supersonic

sławek | 27/08/2007
Fb-Button

Oba komplety opon kupiłem używane. Używane w identycznych warunkach pogodowych, na tych samych trasach i tych samych kołach.

Racing Ralph:
- szybciej się kręcą. Łatwiej się na nich rozpędzić.
- na błocie trochę są mało stabilne, potrafią się uślizgiwać, na piachu również.
- są wyraźnie cichsze na asfalcie.
- łatwo zakładają się na obręcz.
Szybkie opony na twarde podłoże oraz asfalt.

Explorer Supersonic
- jest wyraźnie ciężej się rozpędzić ale podczas jazdy nie czuć dużej różnicy.
- są mało stabilne na asfalcie w zakrętach, na piachu sobie radzą, dają większe poczucie kontroli również na błocie, ładnie buczą na asfalcie
- ciężko założyć na obręcz, zauważalne bicie na boki i w pionie po założeniu.
Na szosie odbierają przyjemność natomiast wjechanie w las lub teren potrafi zapomnieć o ich wadach.

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Rower piła

sławek | 28/08/2006
Fb-Button

Co ma wspólnego piła łańcuchowa z rowerem? Ma, jest to łańcuch.
Po przeczytaniu wielu wątków na forach dyskusyjnych pomyślałem że warto spróbować potraktować mój napęd olejem do pił łańcuchowych.
Wybór a w zasadzie jego brak padł na olej firmy ORLEN – PILAROL. Opakowanie 1 litr to koszt około 9 zł, czyli niedużo w porównaniu z produktami Finish Line i innymi.
Aby mieć pewność co do działania wykąpałem łańcuch, odtłuściłem, wysuszyłem, wrzuciłem do pojemnika i zalałem olejem. Przy tej cenie oleju nie ma mowy o oszczędnościach :)
Następnie łańcuch dobrze wytarłem, założyłem na rower i odstawiłem na 24 godziny.
Następnego dnia, przetarłem ściereczką i w droge. Pierwsze co zauważyłem to cicha praca łańcucha. Następnego dnia test był w deszczu i po powrocie myślałem że olej został wypłukany ale myliłem się. Następnego dnia kałuże po deszczu, małe błotko i nadal cisza. Po tygodniu od smarowania nadal cisza. Następnie troche terenów leśnych, troche piaseczku i nadal po jednym smarowaniu wszystko chodzi jak trzeba.
Wystarczy tylko wytrzeć łańcuch po jeździe i odstawić rower do garażu.
Po dwóch tygodniach maraton w Poznaniu i tam również bez szczególnych przygotowań nie było problemów z piskami i zgrzytami w łańcuchu.
Dlaczego ten olej tak dobrze sie spisuje? Może to że jego bazę stanowi głęboko rafinowany olej mineralny oraz specjalna kombinacja dodatków uszlachetniających, w skład których wchodzą: dodatek wiskozujaco-depresujący oraz dodatek poprawiający przyczepność oleju do metalu.

Na stronie producenta przeczytamy że zastosowanie tego oleju to:
Olej Pilarol to wielosezonowy, wysokiej jakości olej przeznaczony do smarowania układu tnącego (łańcuch) i prowadnic pił mechanicznych stosowanych w gospodarce leśnej, sadownictwie, itp.
Może być również stosowany do smarowania innych maszyn wykorzystywanych przy wyrębie lasów.

Podsumowując – olej sprawdza się doskonale w napędzie rowera. Jest to dobra alternatywa dla osób z mniej zasobnym portfelem bo wydajność tego środka jest rewelacyjna. Jedno litrowa butelka starczy na cały sezon a koszt to tylko około 9 zł, dlaczego więc nie spróbować.

http://www.orlen-oil.pl/modules/kat_show.php?id=272

Comments
2 komentarzy »
Kategorie
Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

SURVIVAL czyli sztuka przetrwania

sławek | 19/05/2006
Fb-Button

Survival (outdoor survival, surwiwal, sztuka przetrwania), rodzaj aktywności człowieka skierowanej na gromadzenie wiedzy i umiejętności związanych z przetrwaniem w warunkach ekstremalnych.

Kupiłem opony firmy CONTINENTAL model SURVIVAL Pro. Jest to opona przeznaczona na trudny teren i niekorzystne warunki pogodowe z wypustami bieżnika ENDLESS EDGE ( jakiś patent tej firmy ). Otwarty wzór bieżnika dla potężnego napędu i ostrego hamowania.Wersja Pro cechuje się lekkim zwijanym rdzeniem z Kevlaru i doskonałym elastycznym oplotem 170 tpi. Ta opona to moje pierwsze doświadczenie z oponą zwijaną. Dziwne uczucie trzymając taką oponę w ręku. Ona nie trzyma kształtu, wygina się jak chce i aż trudno uwierzyć że da się na tym czymś jeździć. Z założeniem na obręcze nie było większych trudności, nawet lepiej szło niż z drutówką. Po założeniu moje pierwsze wrażenie to lżejsze koła. Waga jednej opony to 627 gram. Nie wiem jak pójdzie w terenie i na szosie ale mam nadzieje że dowiem się o tym niebawem. cdn…

Pierwsze kilometry zrobione. Wrażenie jakie odniosłem to małe opory toczenia oraz łatwiejsze rozpędzanie się. Troche niepewnie czuje się podczas ostrych zakrętów na asfalcie ale to jest pewnie kwestia przyzwyczajenia. W terenie rewelacja. Zjazd po bruku oraz kamieniach bardzo dobrze wytłumiony oraz bardzo pewne prowadzenie. Uczucie jakby się było przyklejonym do drogi. Bardzo dobrze przyśpiesza się po luźnym podłożu. Poprostu pewne prowadzenie oraz dobre tłumienie. Nie jestem maniakiem lekkości i odchudzania roweru ale zmiana dętek na butylowe GEAX oraz na te opony dało się odczuć zwłaszcza na przyśpieszeniu – mniejsza waga koła. Jestem ciekaw jak jeździłoby się na CONTINENTAL Supersonic, pewnie jeszcze lepiej no ale niestety ta cena:)

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Nowy punkt podparcia czterech liter :)

sławek | 15/05/2006
Fb-Button

Końca nie widać – czyli co może nas w naszym rowerze jeszcze zaskoczyć. Zostalem zmuszony do zakupu nowego sidełka. W tym momencie pojawił się dylemat: lekkie i niewygodne czy ciężkie ale wygodne? W przedziale cenowym do 100 PLN ciężko coś wybrać dobrej jakości z wkladem żelowym. Postawiłem na wygode i zdecydowalem się na WTB ROCKET V ProGel. Jest to siodło przeznaczone do jazdy górskiej typu XC CROSS-COUNTRY, ROAD i RACE, zastosowano w nim technologie SOFT SHELL + PRO GEL, szerokość siedziska wynosi 133mm a długość 265mm, waga siodła to 364 g.(waga realna)

Siodło obszyto skóra syntetyczną a boki kevlarem ze względu na to, że narażone są na uszkodzenia mechaniczne, druty wykonano ze stali chromowo-molibdenowej CR-MO w kolorze satynowym. Moje pierwsze wrażenie to wysoka jakość wykonania. Jak będzie się na nim jeździło okaże się już dzisiaj.

 

34,5 km dzisiaj w lesie oraz po naszych dziurawych drogach i moje pierwsze odczucia są bardzo pozytywne. Jest wygodnie, nie za miękko nie za twardo, w sam raz. Sidełko jest węższe w porównaniu z poprzednim.

Ponad 1000 km przejechane na tym siodełku i mogę powiedzieć że był to udany zakup. Do tej pory nie pojawiły się jeszcze przetarcia obicia, wszystkie szwy są w dobrym stanie. Sidełko zaliczyło jednorazowo 137 km w temperaturze 34 stopni.
Jazde w ulewnym deszczu oraz błocie. Po jeździe w deszczu lub błocie pojawia się lekkie skrzypienie które po paru dniach samo ustępuje.

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Smarowanie

sławek | 10/05/2006
Fb-Button

Zostałem zmuszony do zakupu jakiegoś specyfiku do smarowania napędu. Wybór padł na Finish Line Cross Country lecz widać na początku sezonu wszyscy zaczeli smarować i w mojej okolicy był poprostu nie do kupienia. Przypadkowo z braku innej możliwości w ręce wpadł mi olej firmy MICHELIN – Dry Oil.
Według producenta olej ten jest przeznaczony na warunki suche i został wyprodukowany na bazie wazeliny. Idealny do smarowania łańcuchów, koronek, przerzutek. Dzięki specjalnemu aplikatorowi umożliwia smarowanie trudno dostępnych części w rowerze. Nie rozpryskuje się i jest antystatyczny.
Pojemność: 125 ml, Cena: 13 zł, Dystrybucja: HARFA-HARRYSON

Moje uwagi:
Przed zastosowaniem nie zrobiłem odtłuszczenia i dokładnego wymycia łańcucha co objawiło się już po około 30 km piszczeniem łańcucha. Po powrocie zrobiłem kąpiel łańcucha w rozcieńczalniku + płukanie w nafcie + odtłuszczenie benzyną. Następnie nasmarowałem łańcuch stosując po kropelce na każde ogniwo i narazie tj. po około 40 km jest cisza.

Ponad 1000 km przejechane na tym oleju i takie oto wnioski:
- jest rzadki, łatwo wnika w ogniwa
- antystatyka działa – nie lepi się piach i kurz do niego
- nie jest odporny na wode
- wymaga dosyć częstego stosowania ( co około 100 km w suchych warunkach )

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Testy
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Kategorie

  • Aktualności
  • Bikemaraton 2010
  • Bikemaraton 2011
  • Fuerteventura 2010
  • GoPro HD
  • Gran Canaria 2011
  • Mazovia MTB 2009
  • Mazovia MTB 2010
  • MTB Maraton 2011
  • Okolica
  • Polandbike
  • Relacje z zawodów
  • Rower
  • sezon 2010
  • Sezon 2011
  • Sezon 2012
  • Testy
  • V Team
  • Vteam Jamis
  • XC

Archiwum

  • User Online: 2
  • Today Visit: 162
  • Yesterday Visit: 193
  • Week Visit: 551
  • Month Visit: 1444
  • Years Visit: 5207
  • Total Visit: 5208