Sławek Guit

VTeam - Virtualtrener Cycling Team
  • Facebook
  • rss
  • Główna
  • Moje rowery
  • Linki
  • Wyniki
  • Księga gości
  • Galeria
  • Rower na wadze

28.08.2010 Bikemaraton Wieluń
2 m-ce w kategorii bankowców
25 w M3 i 93 w Open

29/08/2010

Prawie cztery tygodnie bez startów. Próby dojścia do tego co powoduje kolkę, lekarze, tabletki, treningi na podjazdach, ogólnie ciężki okres i bardzo męczący. Wielka niewiadoma co będzie podczas startu. Cel był taki aby ukończyć kategorie bankowców na jak najlepszym miejscu zbierając punkty do pucharu oraz pierwsza setka w open. Zajechałem na miejsce startu a tam leje i lało podobno już pare dni. I po co czyściłem rower? Odbiór gadżetów w biurze wracam do samochodu i nie mam ochoty z niego wyjść tak leje. Zostaje godzina do startu więc albo rybka albo … Smaruje sie SecondSkinem bo wody będzie dużo. Ubieram się a następnie jade zrobić rozgrzewkę. Start miał być poprzedzony rundą honorową przez miasto a następnie start sektorowy. Stoje w 2 sektorze już lekko mokry, krzyki z głośników, jakaś obsuwa ze startem bo ktoś się jeszcze rejestruje. Start i runda honorowa która przerodziła się w maraton. Sporo osób prze na przód chodnikami, trawnikami, byle do przodu, ogólnie masakra. Niestety startu sektorowego po rundzie chonorowej nie było, był start ostry i tym sposobem wystartowałem z połowy stawki. Najpierw asfalt później polnymi drogami. Sporo ludzi do wyprzedzania ale coś jest nie tak. Po paru kilometrach zaczynam zwalniać, myśle że chyba to nie mój dzień. Po płaskim jade coraz wolniej. Jak dochodze do 21 km/h postanawiam się zatrzymać i sprawdzić czy złapałem gumę. Staje, oglądam koło, wszystko OK, próbuje obrócić koło i jest z tym problem. Straszny opór. Wypinam, wpinam ponownie i jest troche lepiej. Zaczynam gonić. Wjeżdamy w las, staram sie nadgonić tych którzy mnie wyprzedzili, ktoś jadący obok traci trakcję i ląduje bokiem na mnie. Leże w jakichś krzakach. Kolejni mnie objeżdają. Zakręt w lewo, zaciskam hamulce, i konsternacja, nie zwalniam, nie mam hamulców :O Wkońcu zatrzymuje się i sprawdzam co jest, i przy zaciśniętych klamkach hamulce nie działają. Dopiero po kilkukrotnych zaciśnięciach klamek zaczynają łapać. Koniec klocków, na 100% na tyle, przód na 80%. Jade dalej, teraz mam do odrobienia jeszcze więcej. Większości nie pamiętam, po 20 km zdejmuje okulary bo już przez nie nic nie widać. Teraz ten cały syf leci mi prosto w oczy. Kilka podjazdów, jakieś zjazdy bez hamowania, czasami na granicy rozsądku, ale byle do przodu. Po 30 km jedzie mi sie już znacznie lepiej. Staram się nadgonić ile się da. Rozjazd Mega/Mini i myśle czy jest sens jechać dalej bez hamulców czy odpuścić ten maraton. Skręcam na Mega. Sporo jazdy polami i całość w błocie. Wkońcu dojeżdam na mete i mam serdecznie dosyć. Nie mam hamulców, zgubiłem gdzieś pompkę, w oczach mam pełno błota, wyglądam jak górnik i nie wiem od czego zacząć przebieranie się. Myje sie, ubieram coś suchego ide do tablicy z wynikami i czytam że jestem 2 w kategorii bankowców, 25 w M3 i 93 w Open. W tym wszystkim zapomniałem o kolce, kilka razy łapało mnie coś ale było to na tyle słabe że dałem sobie rade. Ide po makaron i czekam na dekoracje. Pierwsza dekoracja w moim życiu. Puchary, zdjęcia, gratulacje, ja chce tego więcej :)

p8281434
capture100828141326001
 

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Bikemaraton 2010, Relacje z zawodów, sezon 2010
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

01-08-2010 Bikemaraton Kraków, znów pechowo

04/08/2010

Bikemaraton - Kraków 01.08.2010
Bikemaraton - Kraków 01.08.2010
Bikemaraton - Kraków 01.08.2010
Bikemaraton - Kraków 01.08.2010
Bikemaraton - Kraków 01.08.2010
sportograf11168367
sportograf11167326
sportograf11164115
 

Maraton w Krakowie to pierwszy mój wyjazd w troche większe górki niż dotychczas. Upał dał się tego dnia chyba wszystkim we znaki. V Team pojawił się w składzie trzech zawodników Paweł, Jacek i ja. Start z drugiego sektora czyli już troche luźniej niż we Wrocławiu, pierwszy podjazd i standardowo kolka, słabsza niż zwykle, ale na tyle upierdliwa że utrudnia oddychanie. Staram się przetrzymać ale perspektywa kolejnych 60 km z bólem nie napawa optymizmem. Staram się trzymać równe oddychanie aż do zjazdu. Zjazd i pierwsze gleby. Na szczęście udaje się nie zaliczyć upadku. Dziesiąty kilometr i przy wrzucaniu łańcucha na blat przednia przerzutka obraca mi się wokół własnej osi i przesuwa się o dobry centymetr do góry :( Czekam na koniec zjazdu dokręcając na środkowej zębatce. Zjeżdam na bok, szybkie oględziny, liczenie w głowie mijających mnie innych zawodników. Jedyne co moge zrobić to ustawić ją ponownie tak aby chociaż nie tarła o korbę. Jade dalej i przez chwile zapominam o kolce. Zmiany przełożeń już nie są takie jak powinny ale rezygnuje z kolejnego postoju bo czuje że i tak trace momentami jadąc z bólem. Po dwóch godzinach mam kryzys. Upał i zaduch, dodatkowo kolka i sama woda w camellbaku. Łapie izotonik na bufecie, już nie pamiętam kiedy ostatnio korzystałem z bufetu. Na podjazdach całość na tyle się rozciągnęła że jade momentami sam, dochodzą mnie inni i odjeżdają w siną dal. Ostatnie 10 km jade już bardzo wymęczony, łapią mnie kurcze w nogach. Walcze z samym sobą. Mijam ludzi z dystansu MINI, dzieci, rodziny. Wpadam na Błonia i resztkami sił staram się nie dać złapać grupce pościgowej za mną. Niestety przegrywam ten pojedynek. Jestem 31 w kategorii M3 i 92 w Open.
Pierwsza setka w open i trzydziestka w kategorii to chyba niezły wynik zważywszy na mój stan zdrowia. Można by się zastanawiać co by było gdyby nie ta cholerna kolka.

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Bikemaraton 2010, V Team, sezon 2010
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

2010-07-18, Gniezno Skoda Maraton MTB czyli pecha ciąg dalszy

19/07/2010

Mega, 50 km, Open: 33/120, Kat: 7/34
Pogoda średnio dopisała w tym dniu. Rozgrzewka w deszczu i na starcie stanęliśmy cali przemoczeni. Na szczęście przestało padać przed startem.
Czułem się dobrze, nogi kręciły się też nieźle. Start honorowy ulicami miasta, pierwsze gleby, korki przy dojeździe do startu ostrego, sam ostry start i na wąskiej drodze samochód jadący z naprzeciwka, kolejne korki. Nie zwiastowało to nic dobrego. Pare km dalej łapie mnie kolka i w tym momencie jest już po zawodach dla mnie. Staram się jechać na tyle na ile da się znieść ból. Momentami gdy dochodze do siebie troche nadrabiam, ból powraca, opadam z sił. Trasa słabo zabezpieczona i słabo oznakowana. Większość się pogubiła.
Na mete wjeżdam obolały i co dziwne nogi nie były jakoś mocno zmęczone.
Wynik lepszy od ubiegłorocznego o dobre 10 minut więc jakiś progres jest, szkoda tylko że zdrowie nie dopisało.

Comments
Bez komentarzy »
Kategorie
Aktualności, Relacje z zawodów, V Team, sezon 2010
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Plan startów 2010 - korekta

15/06/2010

Korekta planów startowych na reszte sezonu:

Lipiec:
skoda18.07 - Gniezno, Skoda Maraton MTB

Sierpień:
bikem01.08 - Kraków - Bikemaraton
eurobank15.08 - Zieleniec
bikem28.08 - Wieluń - Bikemaraton

Wrzesień:
tabela-logomazovii 05.09 - Pułtusk - Mazovia MTB
tabela-logomazovii12.09 - Kraków - Mazovia MTB
mtbm25.09 - Istebna - MTB Marathon

Październik:
03.10 - Wolsztyn - Kaczmarek Electric MTB

Comments
2 komentarzy »
Kategorie
Aktualności, sezon 2010
Komentarze rss Komentarze rss
Trackback Trackback

Najbliższy start:

    Brak dat

Galeria

capture100828141326001 p8281434 sportograf11164115 sportograf11167326 sportograf11168367 Bikemaraton - Kraków 01.08.2010 Bikemaraton - Kraków 01.08.2010 Bikemaraton - Kraków 01.08.2010

Kategorie

  • Aktualności
  • Bikemaraton 2010
  • Fuerteventura 2010
  • Mazovia MTB 2009
  • Mazovia MTB 2010
  • Okolica
  • Polandbike
  • Relacje z zawodów
  • Rower
  • sezon 2010
  • Testy
  • V Team
  • XC

Archiwum

  • sierpień 2010 (2)
  • lipiec 2010 (1)
  • czerwiec 2010 (2)
  • maj 2010 (2)
  • kwiecień 2010 (2)
  • marzec 2010 (1)
  • luty 2010 (4)
  • styczeń 2010 (11)
  • grudzień 2009 (2)
  • październik 2009 (2)
  • wrzesień 2009 (2)
  • sierpień 2009 (2)
  • lipiec 2009 (1)
  • czerwiec 2009 (2)
  • maj 2009 (4)
  • kwiecień 2009 (4)
  • luty 2009 (5)
  • styczeń 2009 (1)
  • październik 2008 (2)
  • wrzesień 2008 (1)
  • sierpień 2008 (1)
  • lipiec 2008 (2)
  • czerwiec 2008 (2)
  • maj 2008 (1)
  • kwiecień 2008 (3)
  • wrzesień 2007 (1)
  • sierpień 2007 (5)
  • luty 2007 (2)
  • styczeń 2007 (1)
  • grudzień 2006 (2)
  • listopad 2006 (1)
  • październik 2006 (1)
  • wrzesień 2006 (2)
  • sierpień 2006 (3)
  • czerwiec 2006 (3)
  • maj 2006 (5)
  • kwiecień 2006 (3)
  • marzec 2006 (2)
  • listopad 2005 (1)
  • wrzesień 2005 (2)
  • sierpień 2005 (4)

Najświeższe komentarze

  • Justyna do wpisu 2009-09-26, Michałki-Wieleń
  • sławek do wpisu Plan startów 2010 - korekta
  • Emilian do wpisu Plan startów 2010 - korekta
  • Radek do wpisu Rower piła
  • sławek do wpisu I Ogólnopolski Wyścig MTB Susz 2010

Ostatnio wyszukiwane

  • - /images?q(...)bs=isch:1

Visitors Online

  • 0 użytkowników online
  • powered by WassUp
rss Komentarze rss valid xhtml 1.1 design by jide powered by Wordpress get firefox