Bydgoszcz, KujawiaXC 10.05.2009
11/05/2009Wybrałem się na swoje pierwsze XC. Przyzwyczajony do kilkuset osobowego tłumu na starcie dziwnie poczułem się w grupie kilkunastu osób. Wyczytanie startujących, chwile dyskusji i zamieszania i start. Ostrym tempem pod góre asfaltem rundą rozjazdową. Pierwszy zakręt w lewo, dziura, nieodpowiednie przełożenie, ktoś przyblokował z przodu i łańcuch sie zblokował. Chwila szarpaniny i jazda dalej. Kilkadziesiąt metrów zjazdu trawersem, skręt w prawo i ponownie pod górkę. Schodze pod koniec i drepcze pod reszte podjazdu. Kawałek płaskiego po trawie, mała chopka, zjazd i skręt 90 stopni w prawo i kawałek płaskiego lekko pod górkę. Zjazd przez asfalt i pod górkę do mety i rozpoczyna się pełne kółko. Nie ma sensu opisywać całej trasy, kto nie był niech żałuje. Było ciężko jak dla mnie. Nie spodziewałem się tak trudnej trasy. Nigdy jeszcze nie dostałem tak w kość jak tu. Super zjazdy, single, masakryczne i wyczerpujące podjazdy. XC to inna bajka w porównaniu z maratonami. Tu liczy się szybkość dostosowania przełożenia do terenu, technika. Kilka razy poleciałem w krzaki jak mnie wyniosło na zakręcie. Pare razy spadł mi łańcuch, kilka razy deptałem pod góre bo nie mogłem już zrzucić na niższe przełożenie. Ale każde kółko robiłem coraz płynniej, wyczułem opony i wiedziałem jak dostosować prędkość do każdego odcinka. Pierwsze kółko zrobiłem w 14:43 a ostatnie w 10:59. Łączny czas to 1:20:06, miejsce przedostatnie, bo ostatni nie ukończył.
Opony 1,8″ kompletnie się nie nadają do XC. Mogłem założyć coś szerszego. Sukcesem jest dla mnie ukończenie wogóle tych zawodów tymbardziej że pojechałem tam zupełnie treningowo. Zrobienie przezemnie 7 okrążeń + rozjazdówka to w przy mojej formie sukces. Brak techniki, siły niestety. Nie widze w okolicy podobnie trudnych technicznie tras. Nie ma gdzie tej techniki wyrobić.







Najświeższe komentarze